Alicja Gielarowska

Pomóż Alicji

Strona 2 do 4

19-21.04.2015 Poznajemy stolicę

W kwietniu tego roku po raz pierwszy byłam w naszej stolicy – Warszawie. Byłam tam z mamą przez trzy dni. Po raz pierwszy jechałam też pociągiem InterCity i byłam tym zachwycona 😉

Pierwszym punktem naszej wycieczki było Muzeum Fryderyka Chopina.

Kolejnym przystankiem było Centrum Nauki Kopernika,  z którego "wyniosłam" wspaniałe wrażenia. Obok Centrum, przy okazji, stała sobie spokojnie Syrenka Nadwiślańska, bez której oczywiście by się nie obeszło 😀

W ostatni dzień naszej wyprawy odwiedziłyśmy Pałac Kultury i Nauki. Mama chyba wyrosła z lęku wysokości, ale ja wręcz przeciwnie, co niestety uniemożliwiało mi podziwianie Warszawy z 30 piętra!!!

Zimowe szaleństwa

Dzisiejsza pogoda pozwoliła nam na zimowe szaleństwa na śniegu. Alicja trochę chora, ale nie mogłyśmy się powstrzymać 🙂

 

Domówka

Dzisiaj Alicja zaprosiła do siebie koleżanki z klasy, zabawa była chyba udana, bo co chwilę z pokoju dochodził chichot 🙂

 

Trochę nowinek…

Alicja poprosiła mnie o uaktualnienie strony. Powiedziała: "Mamusiu, nie musisz pisać, że odrosły mi włosy, które w wakacje obciełam, nie musisz pisać, że święta spędziłyśmy w szpitalu, ale napisz proszę o nowym domu i psie…"

Tak też zrobię 🙂 Specjalnie dla Ciebie kochanie…

 

Od ponad roku mieszkamy w domu na wsi wraz z babcią, dziadziusiem i prababcią. Miejsce jest piękne, Alicja ma dużo nowych koleżanek i bardzo fajną szkołę. Wreszcie ma normalnych rozmiarów pokój 😉

 

Mamy też wspaniałego psiaka – maleńkiego Yorka, a nazywa się MRÓWKA 🙂 Wszyscy go uwielbiamy…

 

 

16.05.2013

Ostatnio sporo się u nas dzieje, ale o tym kiedy indziej.

Mam wielką ochotę wrócić do długiego weekendu majowego, który spędziłyśmy z Aleńką w moim ukochanym miejscu z dzieciństwa… Krynicy Zdrój 🙂

Nawet pogoda nam sprzyjała, więc uskuteczniałyśmy codzienne spacery. Spragnione zachodziłyśmy do pijalni wody na nie zawsze '"ładnie pachnącą" wodę.

 

Były też gokarty, muzeum zabawek, jazda bryczką, ale chyba najbardziej Ali spodobała się Góra Parkowa, a raczej atrakcje które spotkałyśmy na górze…

Niestety, wszystko co dobre szybko się kończy i tak zleciały nam 4 beztroskie dni…

…ale wrócimy tu z pewnością 🙂

16.02.2013

Widać, że Ala wróciła do szkoły… katar, dużo większy kaszel, ech 🙁

Na dodatek ostatnio okazało się, że Ala słabo widzi na odległość co spowodowało, że na jej uroczym nosku zagościły przepiękne, niebieskie okulary 🙂

A wygląda tak…

 

24.01.2013

Minęło trochę czasu, wiem, bardzo zaniedbałam stronkę. Już się poprawiam. Myślę, że Nowy Rok jest dobrym momentem aby znów zacząć…

Od początku roku byłam z Alcią w Rabce na leczeniu. Akurat trafiłyśmy na otwarcie nowego budynku. W porównaniu do starego… właściwie nie ma co porównywać – REWELACJA!!!
Alicja poznała nową koleżankę – Martynkę, z którą razem rozwiązywały krzyżówki, bawiły się w pieski i objadały popcornem 🙂

Wykurowana pojechała na wieś na ferie. Codziennie zjeżdża z mini-górki na jabłku, a szaleństwa przy tym mnóstwo.
Opiekuje się swoją prababcią i bawi się w pielęgniarkę.

Na dziś chyba tyle, za jakiś czas znów napiszę. Może nie w nowym roku 😉

Trzeci rok z rzędu zagrają dla Ali

5 czerwca 2011 roku Stowarzyszenie Chrzanowska Liga Futsalu zorganizuje V edycję turnieju ,,Nie jesteś Sam”. 

Trzeci raz z rzędu całość wpisowego oraz wolne datki przekazywane do puszek przeznaczone będą na wsparcie leczenia naszej Aleńki.

Udział w turnieju weźmie osiem zespołów:  PrzyjacieleAlicji, Kupczyk Kraków, Clearex Chorzów, Wisła Krakbet U-18, UKS II LO, Megalo, Protector, Antalya.

Więcej o całym turnieju, jego harmonogram można będzie odnaleźć na stronie internetowej:

http://www.futsal-chrzanow.pl/2011/05/26/harmonogram-turnieju-zagrajmy-dla-alicji/

 

 

 

Wesołego Alleluja!

Wesołych Świat Wielkanocnych,
spędzonych w gronie najbliższych,
zdrowia, pokoju ducha,
Umiejętności dostrzegania piękna tego świata
i oczywiście wiary w Siebie i swoje możliwości

życzą

Alicja z rodzicami!


 

Wiosna nie jest radosna…

Czwartek, 07.04.2011r.

Znowu się zaniedbałem z aktualizacją, ale jakoś o tych mniej przyjemnych sprawach pisze mi się ciężej.

Alusia nie chodzi już do szkoły. Po kolejnej infekcji z objawami, których wcześniej nie miała i mieć nie powinna postanowiliśmy nie ryzykować i kontynuować naukę w domu. Jej pokoik zamienił się w klasę i tylko koleżanek i kolegów biegających po korytarzu brak…

Wiosna przyszła, świat się zieleni a my…. znowu przeziębieni.

Nawet mi się zrymowało, ale nie jest nam do śmiechu. Kaszel wręcz okropny, nos zapchany i jeszcze ten brzuszek dokucza. Nie jest dobrze, nie jest dobrze. Byle do soboty, byle do wizyty u doktora Andrzeja.

A za oknem mamy cyrk, no ale co z tego, przecież w tym stanie nawet na moment wyjść nie można 🙁

Mnie tak ciężko, a co ma powiedzieć moja Perełka?

 

« Starszy wpis Nowszy wpis »

Alicja Gielarowska | Zaloguj się

Wykonanie Rafał Siemiński Do góry ↑

Strona wykorzystuje pliki cookies. Polityka prywatności.