Nareszcie koniec długiego i ciężkiego dla mnie roku szkolnego – dużo chorowałam i jeździłam do szpitali. Mimo wszystko dałam radę i zdobyłam pasek (nie na tyłku 🙂 )

Teraz czekają mnie wspaniałe, długo wyczekiwane wakacje. Najpierw  z tatusiem w Chrzanowie, a potem z mamunią nad morzem 🙂 Po powrocie zdam relację 😉